12 myśli na temat “Trzech Króli

  1. A u nas 9 stopni na minusie (a było raz już nawet -17!) a śniegu ani śladu. Kierowcy zadowoleni, czemu trudno się dziwić, ale Asia i Zosia chciałyby pojeździć na sankach.
    Cieszymy się na „Haczyk” i trzymamy kciuki na finiszu! (co zabrzmiało trochę tak, jakby „Haczyk” był koniem, który zaraz będzie dobiegał do mety…).
    Bardzo mi się podoba Twoje stanowisko pracy, takie porządne i przytulne. I takie praktyczne ustawienie monitora. A widok za oknem tylko tej przytulności dodaje. Dziękuję za takie migawki z pracy pisarza. Mam w planie stworzenie własnego stanowiska pracy w domu i bardzo mnie takie zdjęcia inspirują (chociaż, jako że dziedzina nieco odmienna, odmienne także będzie stanowisko pracy). Dziękuję za życzenia spełnienia wszystkich planów na ten rok. Oj, jest ich parę, zobaczymy, co czas przyniesie. Czuję się jednak, podobnie jak Ty, zmotywowana, pomysły w głowie są, do czynu zatem! ☺

    1. U nas dziś -5 (maksimum za dnia to było -13), śnieg sypał calusieńką noc, zaraz wychodzimy na łono natury nacieszyć się, zanim przyjdzie odwilż (co ma nastąpić podobno już jutro).
      O, cieszę się, że moje stanowisko pracy wygląda na porządne 😀 Może to przez ten półmrok… W rzeczywistości stale przyrasta na nim papierów, które potem trzeba usuwać, żeby zrobić miejsce na następne. Aha, i kubków po herbacie też stale przybywa.
      Trzymam kciuki za Twoje stanowisko domowe i jeszcze raz – powodzenia we wszystkim! „Do czynu!” – uznaję za motto styczniowe w tym roku 🙂

  2. Dobry wieczór!
    Ma Pani uroczy kącik do czytania, a z tą firanką w tle jest doprawdy pięknie. A czy ściana jest Koloru Mchu, wspomnianego na stronie Pani Małgosi? 🙂
    Przyjemnie jest podczas pracy patrzeć na zaśnieżony krajobraz. Wiem coś o tym.
    Niezwykle się cieszę z zakończeń „Haczyka”. Gratulacje! 😀

    1. Dziękuję, Zuziu, choć to raczej kącik do pisania, nie do czytania 😉
      Kolor mchu, tak jest, niezmiennie od niemal 10 lat 🙂 – właśnie kolor mojej pracowienki zainspirował mamę, kiedy remontowała swój pokój. Teraz ściany mamy podobnego koloru, choć wystrój całości raczej inny 🙂 Uściski!

  3. A dzisiaj znowu śnieg 🙂 Trzymam kciuki za „Haczyk”!
    Miejsce do pracy też mnie zachwyciło, muszę sobie sprawić choć taką latarenkę 🙂

    1. Sypie, sypie!
      Dzięki za kciuki – najwidoczniej działają!
      A latarenka dobra rzecz – nie ma to jak żywy ogień (bez przesady, oczywiście… ;)), który migocze i którego barwy nie da się podrobić żadną żarówką 🙂

  4. To zdecydowanie moje klimaty, a widok za oknem też jakby mój. Niczego bym nie zmieniła , a od świec jestem wręcz uzależniona. Pozdrawiam i cieszę się na ten olbrzymi nawał twórczych myśli Adminko . Dobranoc :):)

  5. „nie ma to jak żywy ogień (bez przesady, oczywiście… ;))” O ludzie!!! Turlam się ;D
    Też lubię światło świecy. Twoje zdjęcia, Emilko, aż zachęcają do czynu. I w ogóle są takie miłe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.