Półmetek

IMG_7911

 

I już półmetek wakacji! Ogród nieco jesienny, trochę jakby dojrzalszy i znużony latem. Słońce bledsze niż w czerwcu i wcześniej zachodzi. Wieczory chłodne i pachnące – nie tylko maciejką, ale niekiedy już i dymem. Niebo cudnie rozgwieżdżone. Jabłka dojrzewają. Kwiaty kwitną – i przekwitają. Odwiedzają nas wiewiórki, rozpłaszczone na tynku biegają zabawnie w górę i w dół.

I jeszcze tyle zostało do przeczytania z letniego stosiku! 😀 Rzeczy nowe, rzeczy stare i najbliższe, ukochane.

 

IMG_7900

 

Ale nie tylko się czyta… To i owo również powstaje, bo powiedzieć, że „się pisze”, to jeszcze zbyt wiele. Ale w głowie i w wyobraźni dzieje się dużo, wątki narastają, zazębiają się i przenikają. Jestem pełna entuzjazmu i nowej energii – kolejne wyzwanie fabularne przede mną. Lubię ten stan 😀

Co rzekłszy, życzę Wam pięknej drugiej połowy lata 🙂

19 myśli na temat “Półmetek

  1. Witam! Życzę, aby ta pozytywna energia i entuzjazm nie opuszczały. Życzę weny twórczej. Dziękuję za życzenia 🙂

  2. O! Zajrzałam odruchowo (jakoś tak mnie myszka poprowadziła 😀 ), a tu takie obiecujące wiadomości w pełni kanikuły! 🙂 Skoro Autorka deklaruje, że coś powstaje, to jako czytelniczka deklaruję, że bardzo mnie ciekawi, co tam „się napisze”. 🙂 Trzymam kciuki za to nowe wyzwanie!

    1. Dziękuję za kciuki i przesyłam uściski! Aha, dobrze mieć taką myszkę-tropicielkę co sama zaprowadzi nas tam, gdzie byśmy chcieli 😉

  3. Piękny, rzekłbym wyraźnie poetycki, wpis. Rozmarzający i intrygujący. Widać, że pozytywna energia rozpiera Autorkę, a to dobrze wróży nam – starszym i młodszym czytelnikom.
    Nie tylko ogród znużony latem 😉 Ja również tęsknię za jesienią, tą kolorową, owocowo-warzywną, jabłkowo-dyniową, pachnącą dymem i wilgotną mgłą. Nie straszne mi dżdżyste dni, kiedy tyle książek wciąż czeka na stosiku. Już niedługo 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Dziękuję! Co za sugestywny opis jesieni! Też już na nią czekam, jest moja ulubiona 😉 Serdeczne pozdrowienia dla młodszych i starszych! 🙂

  4. Dzień dobry!
    Jaki miły wpis, zwłaszcza miły, że się pojawił.:))
    Tak się cieszę z Pani nowych pomysłów!! I do tego takie piękne lato zapowiadające (na pewno) piękną jesień! Jest Pani niesamowita!
    Pozdrawiam i przesyłam jeszcze więcej energii i optymizmu!:))

    1. Dzień dobry, miła Zuziu! Cieszę się, że zajrzałaś – Twój entuzjazm się udziela, a i chęć pisania od razu wzrasta 🙂 Życzę Ci pięknej reszty wakacji, uściski! 🙂

  5. O ! Adminko, jak pięknie, że wychyliłaś się z mchu i paproci i dałaś znak życia. Miło nam,że czujesz się dobrze, a nawet „coś się tam pisze” (bardzo, bardzo się z tego cieszymy). Ja także nie mogę doczekać się już jesieni, uwielbiam spacery po parku i lesie w ciepłe październikowe popołudnia. Pozostaje więc być cierpliwym i cieszyć się tym kapryśnym latem. My umilamy sobie czas czytając „Malutką Czarownicę”, mój syn nie może zrozumieć, dlaczego czarownice nie mogły czarować w piątek! I tym sposobem zaglądamy do Pisma Świętego i tłumaczymy sobie, dlaczego nie pracujemy w niedzielę, a potem spacerkiem do „Słownika mitów i tradycji kultury” (mam go przy łóżku, korzystamy prawie co dzień!)-bo co to takiego Noc Walpurgi? Ach, jaki ja mam stos książek na nocnym stoliku, jak miło na nie spoglądać po przebudzeniu. Życzę Wam wszystkim samych przyjemnych chwil, a Admince wielu twórczych pomysłów.

    1. Z mchu i paproci! Jak to ładnie powiedziane, bardzo mi się podoba (i do tego Vaclav Ctvrtek mi się przypomniał, bardzo przez nas lubiany, szczególnie za książeczki o Rumcajsie) 😀 Dziękuję za motywujące oczekiwanie oraz miłe słowa, dzięki którym rosną skrzydełka 🙂 Gratuluję synka ciekawego świata (ale ta ciekawość to zasługa również Rodziców, a jakże!) – takie wędrówki tropem rozmaitych zagadnień to to, co lubimy najbardziej! Ciekawa jestem tego stosu książek, co też tam się u Was ciekawego czyta..? Najserdeczniejsze pozdrowienia!

  6. Stosik książek apetyczny. Podobny mam ze sobą, tyle, że nie na wakacje, a do pracy. Przysłałbym fotkę, ale chyba nie ma takiej możliwości z tej strony. Kiedyś książek zabierałem na statek dużo więcej, miałem nawet specjalną walizkę tylko do tego przeznaczoną, ale też więcej było czasu na czytanie. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Ciekawa jestem, co to za książki do pracy. „Walizka z książkami” – to brzmi jeszcze lepiej! Człowiek od razu miałby ochotę dorwać taki bagaż i przejrzeć jego zawartość. A po przejrzeniu – pochłonąć 🙂 Serdeczne pozdrowienia!

        1. Ach, wszystko jasne 🙂 Ale pewnie nie można zbyt szybko czytać, żeby się zapas książek nie skończył przed dotarciem na ląd 🙂

  7. To prawda. Na wszelki wypadek mam jeszcze sporo książek w formacie cyfrowym, choć nie przepadam. W razie potrzeby i tak je drukuję.

  8. Jakiż urok mają wakacyjne stosiki książek! Rozkoszne bywa już samo planowanie literackiej uczty, dobór przysmaków, te wahania, westchnienia… Książki garną się do czytania, więc mój stosik okazuje się zawsze za duży 🙂
    A przyjemność komponowania takich stosików mam od lat podwójną: czynię to dla siebie i dla gości biblioteki. W naszych „Lekturach na wakacje” w tym roku m.in. Karen Blixen, Doris Lessing, Swietłana Aleksijewicz, Joanna Bator oraz – Małgorzata Musierowicz i Emilia Kiereś 🙂
    Pozdrawiam Adminkę serdecznie!

    1. Stosiki to jest to! I czy to nie wspaniałe, że nigdy nie zabraknie nam książek do czytania? 🙂 Choć pamiętam uczucie żalu, jakie ogarnęło mnie kiedy po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że choćbym nie wiem jak się starała, nie zdążę przez całe życie przeczytać wszystkiego, absolutnie wszystkiego, co warto i co bym chciała przeczytać.

      Pani Bożeno, dziękuję za miejsce wśród lektur na wakacje, czuję się zaszczycona! 🙂 Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego sierpnia 🙂

      1. O tak, właśnie wspaniałe i budzące żal. A otoczony książkami bibliotekarz doświadcza jeszcze czasem silnego stresu 😉
        To ja dziękuję za przyjemność lektury :). I wdzięczna, podsuwam innym czytelnikom tak pięknie zapisane przez Autorkę karty…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.