Jest! Jest…!

Mam ją!

I bardzo mnie ona cieszy, ta książeczka

 

 

Czekała na mnie, kiedy po sześciu godzinach spędzonych w pociągu relacji Kraków-Poznań, wróciłam wreszcie do domu

Co za miła niespodzianka!

 

 

 

 

A za Kraków dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili mnie na targowym stoisku! Bardzo dużo radości i energii dają mi te spotkania z Wami – mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu działa to obustronnie! Cieszę się, że za każdym razem przychodzi Was coraz więcej, że spotykam nowych Czytelników i że rozpoznaję już po twarzach tych, którzy przychodzą od dawna

Macham do Was wszystkich i znów mówię: do zobaczenia następnym razem!

Szkoła!

Moi mili Czytelnicy! Uczniowie duzi i mali!

Dobrego nowego roku szkolnego!
Życzę Wam, żeby każdy jego tydzień przyniósł jakieś odkrycie, żeby dawne przyjaźnie się pogłębiały, a nowe nie dawały na siebie czekać. Żebyście mimo trudów nauki, zmęczenia porannym wstawaniem, znużenia rutyną – potrafili odnaleźć jasne strony w codziennym wysiłku.

Choćby było ciężko, zapewniam Was: kiedyś będziecie to wszystko wspominać miło, a przynajmniej – z sentymentem Odwagi, siły i wytrwałości! 

Nauczycielom-przewodnikom zaś życzę wielu sił, cierpliwości i radości z wykonywanej pracy na każdy dzień tego nowego roku.

*

Być może jeszcze nie wiecie – bo informację o tym zamieściłam dotąd jedynie na Facebooku – że już 6 listopada będzie miała premierę moja nowa książka, „Miedziany Listek”. Okładka do niej będzie się prezentowała tak:

 

 

A drugi września to bardzo dobry moment, żeby ją zaprezentować, bo akcja książki zaczyna się w przeddzień rozpoczęcia nowego roku szkolnego.

Dlatego też postanowiłam Wam pokazać także moje stare zdjęcie – a robię to dlatego, że zabawnym zbiegiem okoliczności jestem na nim dokładnie w takiej samej sytuacji (z jednym dniem różnicy), jak Tereska w pierwszym rozdziale „Miedzianego Listka”. No, może ona miała na biurku jeszcze większy porządek… Ale poza tym wszystko się zgadza.

 

 

Nie wierzycie? No to zajrzyjcie do tekstu!