Jest i „Złota gwiazdka”!

Jest! Jest!!!

I to jaka śliczna!

 

 

Pierwsze egzemplarze czekają także na Was na targowych regałach Wydawnictwa Akapit Press. Bo to już jutro startują Targi Książki w Krakowie. Przybywajcie! 🙂

 

 

 

A ja lecę pakować walizkę i mam nadzieję, że z niektórymi z Was spotkam się już w sobotę 🙂 Do zobaczenia!

 

18 myśli na temat “Jest i „Złota gwiazdka”!

  1. Dzień dobry Emilko!
    „Ballady i romanse” już do mnie idą, czekam z radością na paczkę. A piszę, aby przypomnieć, chociaż pewnie nie muszę, że do stycznia 2019 r. w Muzeum Narodowym w Krakowie jest wystawa prac Wyspiańskiego. Byłam z rodziną w lipcu, polecam. Wspaniała. Udanych targów. Pozdrawiam pracusia 🙂
    Beata- mama Zuzi i Jasia

    1. Ależ ja właśnie wyszłam z tej wystawy! Czaiłam się na nią od pierwszych jej dni, w końcu się udało 🙂 Za wszelką cenę musiałam ją zobaczyć i jakoś zdołałam wyrwać wolną godzinkę 🙂 Wspaniała wystawa, piękna i wzruszająca. Imponująca.
      Cieszę się, że Ballady wędrują do nowego domu 🙂 Serdeczności z Krakowa!

  2. Dobry wieczór Emilko. Do mnie Ballady i romanse przybyły przedwczoraj. Otworzyłam paczkę i przepadłam. Cudowna, pachnąca, nie mogę się oderwać, delektuję się powoli. Z całego serca dziękuję i cierpliwie czekam na Złotą gwiazdkę. Dzięki Tobie jesień jest jeszcze piękniejsza.

  3. Jest prześliczna! I taka bożonarodzeniowa! Po kilku stronach stwierdziłam, że trzeba koniecznie ją czytać w grudniowej scenerii. Na razie pozachwycałam się ilustracjami i postanowiłam sobie przypomnieć „Srebrny dzwoneczek”. Dziękuję za miłe spotkanie 🙂

  4. Ale fluid Emilko z tą wystawą. Jest rzeczywiście imponująca. Też zachwyciłam się nią. Jak tam po targach? Pewnie coś tu znajdziemy. Pozdrawiam ciepło.

    1. Po targach wspaniale, miałam też dwa fantastyczne spotkania w krakowskiej szkole – postaram się o zdjęcia i wszystko opiszę :)Serdeczności!

  5. Drogi Zgredzie! Dziękuję za wiadomość prywatną i zawarte w niej wszelkie miłe słowa Zastanowiła mnie kwestia kłopotania się – sama nie wiem, może i racja, chociaż w najgorszym razie dążąc tropem „kłopotu” jakoś chyba można dojść do istoty sprawy. W każdym razie łatwiej niż idąc tropem „biedy” To mnie pociesza. Szkoda, że nie udało nam się spotkać – ale na pewno kiedyś w końcu się uda, prawda? Serdeczności dla całej miłej Rodziny, z Rodzicami-solenizantami włącznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.