Dzień Kobiet i targi książki na horyzoncie

dzienk4

Wszystkie Kobiety, duże i małe – składam Wam dzisiaj najlepsze życzenia! Gałązki na zdjęciach pochodzą z mojego ogródka, stoją na stole w dużym pokoju i właśnie zaczynają kwitnąć. Niech więc kwitną i dla Was, nie tylko dla mnie!

dzienk5

Czy to nie wspaniałe, że Dzień Kobiet przypada na wiosnę? No, może to raczej przedwiośnie – ale zima niewątpliwie została już za nami. W ogrodzie jeszcze nic nie kwitnie, za to wszystko wygląda niezwykle obiecująco:

dzienk1

Krew w żyłach krąży jakby żywiej, ptaki szaleją, a nasz pies doprowadził nas dzisiaj nad ukryte w gęstym lesie bagienko, u brzegów którego wylegiwały się w słońcu (+15 stopni!) dwie spore lochy z zaskakująco licznym stadkiem małych pasiastych warchlaczków! Nie dane im było wygrzewać się dalej, bo naszego gończego poniosło nieco i oszczekał je ile sił. Uciekły. Udało nam się dojrzeć jeszcze zająca – czaił się wcześniej między drzewami, ale, spłoszony szelestem suchych liści, po których wspięliśmy się z bagnistej niecki, lotem błyskawicy pomknął w stronę odległych pól. Co za miłe przygody! 🙂

dzienk2

Na horyzoncie oprócz wiosny widać już też pierwsze tegoroczne targi książki – poznańskie. Zapraszam na nie już dzisiaj, zamierzam się tam z Wami spotkać! Przybywajcie!

poznan-targi2015

Impreza odbędzie się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich przy ul. Głogowskiej 14.

Będę podpisywała swoje książki na stoisku wydawnictwa Akapit Press w niedzielę 22 marca w godzinach 12.00-13.00.

A o 13.00, zaraz po tym, jak skończę dyżur na stoisku, zapraszam na warsztaty, które poprowadzę dla Czytelników.

Mam nadzieję, że się zjawicie – do zobaczenia!

9 myśli na temat “Dzień Kobiet i targi książki na horyzoncie

  1. Te gałązki napawają nadzieją, że zima już naprawdę nie wróci. Życie, życie tu widać jak na dłoni, przebudzenie. Nawet te kwiatuszki na pierwszym zdjęciu wyglądają, jakby były jeszcze zaróżowione po długim spaniu, ale już się budzą, przeciągają, spoglądają na świat.
    A jeśli chodzi o lochy, to czy one nie są niebezpieczne?! Zwłaszcza z warchlaczkami?

    1. Wiewójcie, prawda? Mnie też się te różowe kwiatki (to z krzaka pigwy) skojarzyły z takim zarumienieniem tuż po pobudce. Potem się rozwiną – tak jakby się przeciągały.
      Lochy z młodymi – też zawsze słyszałam, że bywają niebezpieczne, ale kiedy zauważyliśmy te nasze, to już uciekały. Gdybyśmy je dojrzeli wcześniej, to uciekalibyśmy pewnie my sami. Wychodzi na to, że chyba po prostu boją się psów. 🙂

  2. Droga Emilko! Również Tobie wszystkiego najpiękniejszego w Dniu Kobiet (i nie tylko). Piękne gałązki, dzięki, że się nimi z nami podzieliłaś. Buziaki! 🙂

  3. Haha, Emilko, wyobraziłam sobie taką sytuację, kiedy i Wy i lochy uciekacie, obydwie grupy w przeciwnych kierunkach 🙂 A tak naprawdę to dobrze mieć takiego gończego!

  4. Wiosna, a juz ciezko bylo wierzyc, ze przyjdzie ;). Pieknie, tak sobie moc przyniesc wlasna wiosne do domu i dzielic sie nia w jak zwykle ladnej formie.
    Emilko, wszystkiego dobrego. Powodzenia na targach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.