Kraków, gwiazdka i ballady

Kochani Czytelnicy,

wybieram się do Krakowa! Po raz pierwszy od lat trzech, więc jak możecie sobie wyobrazić, cieszę się bardzo!

Szczegóły? Proszę uprzejmie:

 

 

Jak widzicie, pierwsze egzemplarze „Złotej gwiazdki” przywędrują na targi prościutko z drukarni – zdążą akurat, w sam raz. Z czego ogromnie się cieszę, bo już bym chciała wziąć tę książkę do ręki i zajrzeć do środka, jak też się udała.

Zapraszam Was bardzo gorąco, będę czekała na każde spotkanie z każdym Gościem! 🙂 

 

Przy okazji chcę Wam też podziękować za wspaniały odzew na „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza z moimi komentarzami – tu, na stronie, na Facebooku, w mailach i osobiście. Każda z tych opinii i każde Wasze słowo są dla mnie wielką nagrodą i motywacją do dalszej pracy. Dziękuję po stokroć!

Nawiasem mówiąc, ubiegłotygodniowe warsztaty w Muzeum Literatury w Warszawie udały się wspaniale – wspólnie czytaliśmy balladę Wieszcza i próbowaliśmy stworzyć własną, wyszukiwaliśmy słowa tworzące nastrój w balladach i romansach i robiliśmy jeszcze sporo innych ciekawych rzeczy 🙂 A potem wszystkie dzieci (i rodzice…) rzuciły się w wir szaleństw plastycznych z Marianną Sztymą.

Po spotkaniu zostały miłe wspomnienia, a dzieci, mam nadzieję, choć trochę polubiły Mistrza Adama (jeśli nie zdążyły polubić go wcześniej).

Do Muzeum Literatury przybyli też inni mili Goście – wysłannicy mediów rozmaitych a przyjaznych, dzięki czemu mogę Wam tu dziś zostawić kilka linków. Jeśli jeszcze nie wiecie, czy „Ballady i romanse” mają szansę Wam się spodobać – spodobać się w ogóle albo po prostu: w tej nowej odsłonie – możecie skorzystać z recenzji TU albo TAM, lub też wziąć się za wywiadzik – JEDEN lub DRUGI 🙂

Tymczasem ściskam Was mocno, wdzięczna za wszelkie dobre fluidy i powoli szykuję się mentalnie na wyprawę do stolicy Małopolski…

Sy-la-bo-ra-to-rium

Za oknem szaruga i jesień na całego, a skoro jesień – to i owocobranie być musi…

Przed chwilą do mych drzwi
zadzwonił kurier i… 😀

 

 

Przedstawiam Wam „Sylaboratorium” (wyd. ArtEgmont) z pięknymi ilustracjami Pawła Pawlaka; skromne 10% tekstu tej fantastycznej książki powstało na moim biurku… 🙂 Na zdjęciach dwa z pięciu „moich” haseł – reszta niech pozostanie niespodzianką…

 

 

 

I choć oficjalna premiera „Sylaboratorium” dopiero 25 października, to w przedsprzedaży jest już ono dostępne TUTAJ. 🙂

Wyniki konkursu

Dziwne to było uczucie, znaleźć się samotnie w obcym lesie, z dala od domu, i wiedzieć, że nie ma się zamiaru zaraz tam wrócić. Wir czuł ulgę, jak gdyby świat nagle stanął przed nim otworem. Nie musiał myśleć o bracie, wiecznie snującym się za nim jak cień, ani o Dobiechnie, która zawsze traktowała go jak dziecko. Nie musiał myśleć o ojcu i jego niejasnej przeszłości. O matce nie chciał myśleć, na wszelki wypadek, żeby nie zepsuć sobie przyjemności z tej śmiałej wyprawy. Był wolny! Jechał w świat.

Tyle tylko, że świat zaczął okrywać się mrokiem. Nadchodziła noc i cienie wypełzły między drzewa. Zdawało się, że sękate pnie starych buków patrzą na chłopca dziesiątkami nieżyczliwych oczu. Prawie czuł te spojrzenia.

 

 




 

Jak już się pewnie domyśliliście, odpowiedź na pytanie konkursowe brzmi: „Brat”. To ta właśnie książka już za dwa tygodnie ukaże się w nowym wydaniu i ją można było wygrać w naszej zabawie.

 

 

Dziękuję Wam za udział w konkursie i za inwencję 🙂 Wcale nie łatwo było wybrać jedną odpowiedź, gdybym mogła, przyznałabym nagrodę wszystkim! 🙂

Dlatego ostatecznie, po długim namyśle, biorąc pod uwagę odpowiedzi zarówno STĄD, jak i STĄD, postanowiłam wyłonić nie jednego, a dwóch zwycięzców.

Pierwszego, tak jak zapowiadałam, wybrałam zgodnie z własną, subiektywną oceną – i jest nim (nią) Michalina („Brat” – nieprzenikniony).

Drugiego zwycięzcę – żeby było sprawiedliwie i nie tylko subiektywnie – wylosowałam spomiędzy tych wszystkich, którzy odgadli właściwy tytuł książki. I tym sposobem drugi egzemplarz „Brata” otrzyma Kasia Kasierska-Szura („Brat” – niedosięgły).

Gratuluję wygranym i jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestnikom!

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie – w tym szczególnie: nową czytelniczkę, córkę Hanusi 🙂 – i życzę Wam pięknego tygodnia!