„Miedziany listek”

Oto moja nowa książka, „Miedziany listek”, w swojej pierwszej, nieociosanej jeszcze postaci.

Ale, mimo że nieociosana, opowieść o Teresce jest już zamknięta.

Marysia („Srebny dzwoneczek”) i Antek („Złota gwiazdka”) mieli każde swoją historię – a kto ciekaw, co przytrafia się Teresce, ich młodszej kuzynce, będzie miał okazję dowiedzieć się tego już jesienią.

Do tego czasu będę poddawać tekst obróbce, aż wszystko w nim się należycie ułoży, dopnie i zazębi. To najprzyjemniejsza część pracy, zamierzam się więc nią delektować w pełni i niespiesznie.

„Miedziany listek” na jesień – będzie jak znalazł, prawda?

Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci

Dziś Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci – czytajmy więc wszyscy naszym Dzieciom i z naszymi Dziećmi, jak najwięcej! Niech zresztą każdy dzień będzie Dniem Książki dla Dzieci.

Świętujmy i my, drodzy Twórcy Książek dla Dzieci! I twórzmy jak najwięcej i jak najlepiej, żeby Dzieci zawsze miały co czytać.

Drodzy Wydawcy Książek dla Dzieci – oby nigdy nie zabrakło Wam pięknych i mądrych tekstów!

A ponieważ dzisiejszy dzień doskonale się do tego nadaje, przedstawiam wszystkim mój nowy przekład: to „Nierozłączki” Annie Barrows.

 


 

Pierwsze dwa tomy zabawnych przygód Lilki i Pestki, przyjaciółek, które początkowo wcale nie zamierzały się polubić, ukażą się w maju, nakładem wydawnictwa Egmont.

Wiosna!

Niby kalendarz mówi inaczej, ale kto by tam patrzył na kalendarz, skoro cały świat dokoła już głośno krzyczy: „Wiosna!”.

 

 

Zatem: żurawie budzące nas o świcie, krokusy, rower, las, ptaki, słońce, niebo, chmury, wiatr – chce się żyć! 😀

 




 

A i praca idzie jak z płatka: mała baśń o rybaku i księżycu już po redakcji, teraz powędruje do Ilustratorki Wspaniałej.

Już się nie mogę doczekać, aż pozwoli rzucić okiem na choćby skrawek obrazka… Ale – wszystko w swoim czasie.


 

A póki co – trzeba wyjąć z piekarnika tartę z czerwonymi porzeczkami. Najwyższa pora spożytkować zapasy mrożonych owoców, bo zaraz będą nowe, świeże! 🍒🍓🍉🍇 Mniam…

Po targach w Poznaniu

Mili Czytelnicy!

Bardzo Wam dziękuję za dzisiejszy dzień na targach w Poznaniu. Wielką niespodzianką była dla mnie kolejeczka, która czekała przy stoliku, kiedy przyszłam, punkt 12.00! Nie spodziewałam się, że już od razu będzie Was tylu! Co za radość 😀

Cieszę się, że poznałam nowe Czytelniczki, nowych Czytelników, że spotkałam znajomych z poprzednich lat – to zawsze bardzo, bardzo miłe.

I tak sobie myślę: chyba najlepsze w tych wszystkich targach jest to, że dochodzi tam do wymiany dobrych emocji i że człowiek ma okazję przyjąć jednorazowo tak dużą dawkę serdeczności. Jakie to budujące! Dziękuję!