Maleńki jubileusz translatorski ;)

Właśnie przed chwilą, stawiając na półce kolejną, świeżutko wydaną książkę, którą przetłumaczyłam na polski, uświadomiłam sobie, że to dokładnie trzydziesty tytuł przełożony przeze mnie z angielskiego! Z okazji tego minijubileuszu – foteczka 😉

 

 

Mogę też Wam zdradzić, że wśród moich licznych tegorocznych tajemnych planów (z których część ujawni się dopiero w przyszłym roku) znajduje się również kolejny przekład, dla poznańskiego wydawnictwa: będą to trzy baśnie napisane przez brytyjskiego klasyka, niewydane dotąd po polsku – rzecz wielce przyjemna! 🙂

Zaglądajcie tu, jeśli jesteście ciekawi – o wszystkim będę Was systematycznie informowała 🙂

Tymczasem przesyłam Wam uściski i oddalam się do pracy… 🙂

Jak bliźnięta ;)

Hura, hura, a ja już mam nowego „Brata”! 😀
Z pozoru ten nowy i stary wyglądają tak samo – jak bliźnięta 😉 Ale wnętrza mają różne. Jak bliźnięta 😉
Sami spójrzcie – a jutro od 12.00 zapraszam na poznańskie targi książki! Będzie nie tylko „Brat”, ale i pozostałych pięcioro książkowych towarzyszy 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowy „Brat” nadchodzi!

Dzień dobry, moi mili!

Wiosna już za progiem, słońce grzeje coraz mocniej, roślinki pną się ku niemu coraz wyżej – a i ludziom sił jakby przybywa 🙂

W najbliższy weekend targi książki w Poznaniu, na które wybieram się w sobotę, jak już wiecie 🙂 Zapraszam i Was!

No i właśnie na targach pojawi się nowy „Brat”!

A właściwie: nowy-stary „Brat”, bo od pierwszego wydania różnić go będą detale – ale choć to pozornie drobiazgi, książka będzie zdecydowanie piękniejsza!
Na zdjęciach: znajdź szczegóły, którymi różnią się te obrazki 😉 Tu widać zaledwie kilka różnic, w całej książce będzie ich więcej.
No i na razie jeszcze nie można porównać ich na papierze… ale drukarnia działa, już się nie mogę doczekać efektu! 🙂

 

 

 

Wyniki konkursu

Dziwne to było uczucie, znaleźć się samotnie w obcym lesie, z dala od domu, i wiedzieć, że nie ma się zamiaru zaraz tam wrócić. Wir czuł ulgę, jak gdyby świat nagle stanął przed nim otworem. Nie musiał myśleć o bracie, wiecznie snującym się za nim jak cień, ani o Dobiechnie, która zawsze traktowała go jak dziecko. Nie musiał myśleć o ojcu i jego niejasnej przeszłości. O matce nie chciał myśleć, na wszelki wypadek, żeby nie zepsuć sobie przyjemności z tej śmiałej wyprawy. Był wolny! Jechał w świat.

Tyle tylko, że świat zaczął okrywać się mrokiem. Nadchodziła noc i cienie wypełzły między drzewa. Zdawało się, że sękate pnie starych buków patrzą na chłopca dziesiątkami nieżyczliwych oczu. Prawie czuł te spojrzenia.

 

 




 

Jak już się pewnie domyśliliście, odpowiedź na pytanie konkursowe brzmi: „Brat”. To ta właśnie książka już za dwa tygodnie ukaże się w nowym wydaniu i ją można było wygrać w naszej zabawie.

 

 

Dziękuję Wam za udział w konkursie i za inwencję 🙂 Wcale nie łatwo było wybrać jedną odpowiedź, gdybym mogła, przyznałabym nagrodę wszystkim! 🙂

Dlatego ostatecznie, po długim namyśle, biorąc pod uwagę odpowiedzi zarówno STĄD, jak i STĄD, postanowiłam wyłonić nie jednego, a dwóch zwycięzców.

Pierwszego, tak jak zapowiadałam, wybrałam zgodnie z własną, subiektywną oceną – i jest nim (nią) Michalina („Brat” – nieprzenikniony).

Drugiego zwycięzcę – żeby było sprawiedliwie i nie tylko subiektywnie – wylosowałam spomiędzy tych wszystkich, którzy odgadli właściwy tytuł książki. I tym sposobem drugi egzemplarz „Brata” otrzyma Kasia Kasierska-Szura („Brat” – niedosięgły).

Gratuluję wygranym i jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestnikom!

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie – w tym szczególnie: nową czytelniczkę, córkę Hanusi 🙂 – i życzę Wam pięknego tygodnia!