Garstka nowości i rozmowa do czytania

wrzesien1

 

„Oto widzisz, znowu idzie jesień,

Człowiek tylko leżałby i spał…”

– tak pisał K. I. Gałczyński. Wszystko prawda!

Wczoraj usiadłam z pracą na tarasie, słońce świeciło prosto na mnie, grzało łagodnie, już zupełnie inaczej niż latem, przenikając się z wrześniowym chłodem, który raz po raz przypływał na fali wiatru. Było mi tak błogo, że nie minęło wiele czasu, jak głowa zaczęła mi się kiwać – ale dzielnie pokonałam tę chwilę słabości 😉

„Haczyk” w każdym razie nabiera kształtów, sytuacja jest dynamiczna, akcja zaś rozwija się w interesującym kierunku. Choć nieco innym, niż pierwotnie zamierzony 😀

 

wrzesien2

 

Z innych nowości: we wrześniowym (5/2015) numerze magazynu „Puls Poznania” ukazała się rozmowa ze mną – jeśli nie macie dostępu do wydania papierowego (mają go niestety wyłącznie mieszkańcy Poznania i ewentualnie okolic), a chcielibyście przeczytać wywiad, można go znaleźć w całości również TUTAJ.

 

ilu-dzw

 

Z kolei nowy „Srebrny dzwoneczek” jest już w drukarni – ależ jestem ciekawa, jak będzie wyglądał! (Na zdjęciu: upamiętnione chwile z przygotowywania ilustracji do druku w nowym formacie.)

A, i jeszcze jedna nowinka: ogłoszono nominacje oraz zwycięzców w konkursie 22. Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego. Miło mi powiadomić, że „Rzeka” znalazła się na liście książek nominowanych do nagrody. Cieszę się!

No, dobrze, zmykam do pracy, licząc na to, że znów uda mi się nie zasnąć tym jesiennym, gałczyńskim snem – życzę Wam pięknej niedzieli i pięknej końcówki września!

Czas do szkoły!

IMG_6946

Kiedyś, w dawnych już czasach, widziałam film (tak zwaną „komedię romantyczną”), skądinąd miły i optymistyczny, pod tytułem „Masz wiadomość”. Para bohaterów (w tych rolach Meg Ryan i Tom Hanks), znajomych z internetu, pisała tam do siebie e-maile, a część z nich dotyczyła września w Nowym Jorku i początku roku szkolnego. Nie wiem, dlaczego, ale bardzo dokładnie zapamiętałam, jak oboje wspominali świeżo zaostrzone, pachnące drewnem ołówki, które kojarzyły im się z pierwszymi dniami szkoły.

Od tamtego czasu zawsze, kiedy wakacje dobiegają końca, przypominają mi się: ten film i tamte ołówki.

Oni pisali do siebie o żółtych, na zdjęciu widać moje. Od lat – może z przyzwyczajenia – używam tylko takich czerwonych, niezależnie od pory roku i mimo tego, że już od dawna nie chodzę do szkoły.

Ale tak sobie myślę, że to całkiem dobry symbol na początek nowego roku nauki. Pęk zaostrzonych ołówków, gotowych do użycia, zupełnie jak strzały w kołczanie albo ostre włócznie. Wykorzystajcie dobrze swój oręż (na pewno piórnikowy arsenał macie pełen), wychodząc naprzeciw nowym trudnym zagadnieniom, pokonujcie kolejne zadania i klasówki – będzie dobrze!

A wieczorami, ok. 19.30, zapraszam Was do słuchania „Brata”, czytanego w radiu Emaus.

Jeśli kto ciekawy, może też posłuchać, jak rozmawiamy o książkach, pani Maria Łączkowska i ja – również w radiu Emaus, w piątek 4 września tuż po godz. 18.00.

Radio nadaje w Wielkopolsce, ale doskonale słucha się go przez internet – wszędzie! Trzeba tylko wejść TUTAJ i odpalić playerek 😉

 

Jeszcze raz przesyłam Wam gorące uściski na koniec wakacji i wszystkim: uczniom, nauczycielom oraz rodzicom życzę ciekawego i owocnego roku! Trzymajcie się, nie dajcie się!