100 lat!

Jest Polska!
Już 100 lat, odkąd wróciła na mapę świata – długo, a przecież tak niedługo zarazem.

Wszyscy moi dziadkowie i babcie już byli na świecie, a Polski na mapie nie było.

Choć tak naprawdę przecież trwała, ukryta, tam, gdzie żaden zaborca nie miał wstępu:

I stamtąd wykiełkowała – nowa i piękna.
Dawno i niedawno.

I JEST. Jest Polska!

Po Krakowie

Z małym poślizgiem, za to z całego serca, chcę podziękować wszystkim Wspaniałym Osobom, które odwiedziły mnie na stoisku targowym w Krakowie! Jesteście nieprawdopodobnie kochani!

Usłyszałam tyle dobrych, motywujących, radujących słów – zobaczyłam tyle uśmiechów, tyle mądrych oczu, tyle odebrałam uścisków, że chyba powinno mi wystarczyć do przyszłej jesieni 😉 Że już nie wspomnę o pełnych uroku i serca prezentach, wykonanych własnoręcznie – w każdym przypadku.

Przepełniają mnie wdzięczność, radość i wzruszenie – dobrze jest czuć, że moja praca przydaje się innym. Nie ma lepszej nagrody. DZIĘKUJĘ!

Chcę też osobno podziękować fantastycznej krakowskiej szkole „Źródło”, w której gościłam w piątek na dwóch spotkaniach – ile spontanicznej radości, żywiołowych rozmów (i monologów), ile śmiechu i wzruszeń, świetnych, rozczytanych i oczytanych dziewczynek i wspaniałych rodziców! Naładowaliście mi akumulatory po brzegi 😉

Na zdjęciach widać, co dostałam w prezencie od uczennic (listy + spin-off „Srebrnego dzwoneczka” z suspensem, pt. „Tajemniczy wózek”) oraz jaką świetną wystawę okładek przygotowały: były tam zresztą nie tylko kopie (doskonałe), ale i własne projekty. Bomba!


 

A jeszcze scena! – udekorowana była tak, że wyglądała jak brzeg Świtezi przy pełni księżyca!!! Tyle starania i serca!!!

Raz jeszcze bardzo Wam dziękuję i przesyłam gorące uściski!

Do zobaczenia!